Podwodne Przygody
Wakacje na Sardynii
Cześć, miłośnicy przygód i gadżetów! Dziś dzielę się z Wami recenzją kamery akcji DJI Osmo Action 5 Pro, którą testowałem podczas niezapomnianych wakacji na Sardynii. To był rejs jachtem Bavaria – ten sam, o którym pisałem wcześniej – po krystalicznych wodach Morza Śródziemnego. Sardynia to raj: turkusowe zatoki, rafy koralowe i klify, idealne do nurkowania, vlogowania i łapania codziennych momentów. Kamera towarzyszyła mi wszędzie: pod wodą podczas snorkelingu i freedivingu, na pokładzie przy vlogach oraz w nagrywaniu zwykłych chwil, jak zachody słońca czy posiłki z załogą. Używałem jej przez ponad tydzień, w różnych warunkach – od słonecznych dni po lekkie fale. Recenzja będzie oparta na moich doświadczeniach, z naciskiem na praktyczne użycie.
Zacznijmy od podstaw: dlaczego wybrałem DJI Osmo Action 5 Pro? To najnowszy model z serii Osmo Action, wydany w 2024 roku, z „Pro” w nazwie, co obiecuje profesjonalne funkcje w kompaktowej formie. Kupiłem ją przed wyjazdem, z powodu jej wodoodporności do 20 metrów bez dodatkowej obudowy – idealne dla moich podwodnych eskapad. Sensor 1/1.3-calowy CMOS zapewnia świetną jakość w niskim oświetleniu, a bateria trzyma dłużej niż u konkurentów, jak GoPro.

Specyfikacja DJI
Specyfikacja robi dobre wrażenie: wideo 4K przy 120 fps, 1080p przy 240 fps dla slow-motion, stabilizacja RockSteady 3.0+, dual screen OLED (przedni i tylny, dotykowe, jasne nawet w słońcu), 47 GB wbudowanej pamięci plus slot na kartę SD. Ma też sensor temperatury kolorów dla naturalnych barw, chip 4nm dla płynnej pracy, Wi-Fi 6.0 i USB 3.0 do szybkiego transferu. Waga? Tylko 145 g, wymiary 70.5 × 44.2 × 32.8 mm – mieści się w kieszeni. Cena? Około 1500 złotych, w zależności od zestawu. Nasza wyprawa rozpoczęła się w Cagliari, stolicy Sardynii. Standardowo pływaliśmy na Bavari C57 – jacht 17-metrowy, stabilny i przestronny, z pokładem idealnym do montowania kamer.
Ekipa: 6 osób plus kapitan, prawie jak w poprzednim rejsie. Pływaliśmy wzdłuż wschodniego wybrzeża, zatrzymując się w zatoczkach jak Cala Mariolu czy Golfo di Orosei. Pogoda: 28-33°C, woda ciepła, widoczność pod wodą do 30 metrów. DJI Action 5 Pro była moim głównym narzędziem do dokumentacji – mocowałem ją na wakebordzie, sticku na burcie czy w obudowie podwodnej (choć nie zawsze potrzebowałem).Pierwsze użycie: codzienne nagrywanie na jachcie. Rano vlogowałem przygotowania – kawę na pokładzie, śniadanie briefing kapitana. Przedni ekran OLED ułatwia kadrowanie, a mikrofony (trzy, z redukcją szumu wiatru) łapały czysty dźwięk, nawet przy wietrze około 15 węzłów.
Nagrywałem time-lapse z żeglowania: kamera stabilnie trzymała obraz dzięki HorizonSteady, co niweluje drgania jachtu. Bateria? W trybie 4K/60fps wytrzymała 2-3 godziny ciągłego nagrywania, co jest rekordem – ładowałem ją raz dziennie przez USB-C na jachcie.
Action 5 wrażenia
Codzienne rzeczy, jak grillowanie ryb czy rozmowy przy zachodzie słońca, wychodziły naturalnie: kolory żywe, dzięki sensorowi temperatury, który dostosowuje biel do oświetlenia. Teraz clou: użycie pod wodą. Sardynia to mekka dla snorkelerów – rafy pełne ryb, meduz i grot. Testowałem kamerę podczas freedivingu na 10-15 metrów w zatoce Villasimius. Wodoodporność do 20 m bez obudowy to game-changer – nie musiałem martwić się o nic.
Nagrywałem 4K/60fps pod wodą: stabilizacja RockSteady sprawiła, że filmy były gładkie, bez drgań od prądów. Kolory? Niesamowite – blues i greens wychodziły naturalnie, nawet na głębokości, gdzie światło słabnie. Sensor 1/1.3″ radzi sobie w low-light lepiej niż poprzednie modele, co widać w grotach: mniej szumów, więcej detali.
Używałem trybu underwater mode, który optymalizuje ustawienia. Slow-motion 240fps uchwyciło skoki delfinów (widzieliśmy stado koło Costa Smeralda) – epickie! Pod wodą bateria trzymała krócej (ok. 1,2 h), ale to wciąż imponujące. Vlogowanie to kolejny hit. Na Sardynii vlogowałem codzienne przygody: hike po klifach Porto Cervo, wizyty w lokalnych wioskach. Śledzenie – nowa funkcja – śledziła mnie automatycznie, gdy opowiadałem do kamery.
Przedni ekran 1.5-calowy OLED jest super jasny (do 1000 nitów), widać wszystko w pełnym słońcu. Transfer plików przez app DJI Mimo był błyskawiczny dzięki Wi-Fi 6.0 – edytowałem vlogi na telefonie lub komputerze w kila minut.
Nagrywałem też nocne sceny: gwiazdy nad jachtem – low-light performance na poziomie akcpetowalnym, z minimalnym szumem.
Ocena końcowa
Zanim będę narzekał to zacznijmy od zalet DJI Action 5 Pro. Po pierwsze odporna przeżyła wszystkie wypadki, upadki

i podtopienia. Bateria – przetrwała cały dzień mieszanego użycia. Po drugie, jakość obrazu: 10-bit color, HDR, co daje kinowe filmy. Wreszcie po trzecie, wytrzymałość: odporna do -20°C , a także wbudowane 47GB – uratowało mnie , kiedy zapomniałem karty SD. Lekka, ergonomiczna, z intuicyjnym menu. W porównaniu do GoPro Hero 13, DJI wygrywa.
Wady? Cena – nie najtańsza. Chyba, że kupujesz zestaw podstawowy bez dodatkowych akumulatorów, baterry hub etc. Pod wodą trzeba użyć przycisków. Brak 8K, choć 4K wystarcza. App Mimo czasem glitchuje na iOS, ale to drobiazg.
W moim teście, po roku od premiery (jak w długoterminowych recenzjach), kamera nadal działa ekstra.
Podsumowując, DJI Osmo Action 5 Pro to must-have dla podróżników. Na Sardynii zmieniła moje wakacje w profesjonalny film: od podwodnych cudów po vlogi codzienne. Ocena: 9/10. Jeśli planujecie rejs, weźcie ją! Do następnej przygody.






Dodaj komentarz